Funt brytyjski w opałach
Awersja do ryzyka wciąż utrzymuje się pomiędzy uczestnikami rynku. Nie milkną też obawy o przyszłość greckiej gospodarki. Odbija się to na wycenie euro, które wczoraj znowu traciło do dolara, osiągając rekordowo niskie poziomy.
Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w grudniu o 0.3%, do poziomu 167.9 miliarda dolarów. To pierwszy wzrost tych danych w USA od trzech miesięcy. W ujęciu bez środków transportu, zamówienia wzrosły o 0.9%.
Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła w ostatnim tygodniu o 8000. Był to wynik nieco gorszy od prognoz, gdyż spodziewano się spadku na poziomie 28 000.
Nieznacznej poprawie uległy indeksy nastroju w strefie euro. Zarówno indeks nastroju w biznesie jak i w gospodarce, odnotowały wzrost wartości. Na niezmienionym poziomie pozostał indeks nastroju konsumentów.
Ciekawa sytuacja ma miejsce na wykresie GBP/USD. Funt lada chwila może wyłamać się z formacji flagi, co może przynieść większe spadki. Przemawia za tym również pokonanie średniej kroczącej z 200 dni. Ich teoretyczny zasięg to poziom 1.55. Na przeszkodzie stać będzie jednak wsparcie na wysokości 1.60. Jeśli zostanie wyraźnie pokonane w cenach zamknięcia to spadkowy scenariusz będzie bardzo realny. Do jego anulowania potrzebne jest pokonanie linii trendu na wykresie wskaźnika RSI.(wykres)
Sylwester Majewski
Forex-Desk