Logowanie
Wyraź się! Załóż swoje konto i rozpocznij publikowanie swoich analiz i komentarzy!



Home

Analiza weekendowa 23-03-2007

Tydzień który właśnie dobiega końca był całkowicie podporządkowany zaplanowanej na środę decyzji FOMC w sprawie stóp procentowych, a zwłaszcza towarzyszącemu jej komunikatowi. Można go zatem podzielić na dwa etapy: wyczekiwanie na decyzję, oraz wydarzenia będące następstwem tej decyzji. Okresy te odpowiadają oczywiście pierwszej i drugiej połowie tygodnia, a granicą pomiędzy nimi jest środowy wieczór.


W zasadzie rynek był w tym tygodniu uodporniony na docierające informacje o charakterze fundamentalnym, za to gwałtowna reakcja inwestorów na złagodzenie nastawienia Fed w polityce monetarnej zrekompensowała z nawiązką wcześniejszy brak ruchów kursów walutowych. Handel w okresie od poniedziałku do środy był ograniczony, a oczekiwanie na decyzję Fed skutecznie hamowało zapędy inwestorów.


Eurodolar w pierwszej części tygodnia przygotowywał się do silniejszej reakcji po opublikowaniu decyzji i komunikatu, co skutkowało ruchem jego kursu na wschód w wąskim paśmie wahań 1,3280-1,3320. W efekcie, również złotówka była w tym czasie stabilna, a wahania kursów EURPLN i USDPLN w ciągu sesji nie przekraczały 1,5 grosza.


Tej sytuacji nie były w stanie zmienić ukazujące się w tym okresie dane makro, nawet dotyczące sytuacji na amerykańskim rynku nieruchomości, gdzie uwidoczniło się lekkie ożywienie w liczbie noworozpoczętych inwestycji budowlanych (1,525 mln. wobec 1,399 mln. miesiąc wcześniej oraz oczekiwań na poziomie 1,45 mln.). Z drugiej strony spadła, i to bardziej niż oczekiwał rynek (1,55 mln), liczba zezwoleń na budowę z poziomu 1,571 mln w styczniu do 1,532 mln. w lutym. Bez wpływu na zachowanie się eurodolara pozostał wynik inflacji PPI w Niemczech, a to za sprawą dwóch czynników: ograniczonego znaczenia tego wskaźnika oraz jego zgodności z oczekiwaniami rynku (2,8%).


O ile zachowanie się eurodolara w okresie przed decyzją w sprawie stóp procentowych nie dawało wskazówek co do oczekiwań rynku, o tyle powrót byczych nastrojów na rynki akcyjne był wyraźnym sygnałem, że rynek oczekuje gołębiej wymowy komunikatu do decyzji FOMC. I tu pojawia się problem interpretacji słów Bernanke. Czy zastąpienie słów o możliwych podwyżkach stóp procentowych w przyszłości słowami o zachowaniu czujności i monitorowaniu ryzyka wzrostu inflacji była odzwierciedleniem rzeczywistej sytuacji, czy być może miała ona charakter próby uspokojenia rynków, w celu uniknięcia gwałtownej wyprzedaży akcji, z jaką mieliśmy do czynienia na przełomie lutego i marca. Nie zmienia to faktu, ze inwestorzy, którzy zaczęli ponownie skłąniać się ku podejmowaniu większego ryzyka odebrali to jako gołębi sygnał i przystąpili do zakupów akcji na całym świecie, a wzrosty indeksów trwały już do końca tygodnia.


Bezpośrednią reakcją na złagodzenie, w porównaniu z lutowym posiedzeniem, komunikatu towarzyszącego decyzji o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie był wzrost prawdopodobieństwa, z jakim rynek wycenia szansę na obniżki stóp jeszcze w pierwszej połowie roku, z poziomu ok. 28% aż do 48%, co oczywiście musiało przełożyć się na siłę dolara. Eurodolar, który pod wpływem coraz gorszych danych z amerykańskiej gospodarki dynamicznie rósł w ostatnim tygodniu, wykorzystał ten impuls do pokonania kolejnych poziomów oporu, dzięki czemu w nocy ze środy na czwartek, podczas azjatyckiej części sesji EURUSD ustanowił nowy, dwuletni szczyt nieco poniżej 1,3410.


Europejscy inwestorzy nie mogli skorzystać z takiego obrotu spraw bezpośrednio po ogłoszeniu decyzji i komunikatu, co było możliwe dla inwestorów w USA, którzy jeszcze do końca sesji wywindowali główne indeksy od  ok. 1,3% w przypadku DJIA, do blisko 2% w przypadku NASDAQ. Pozytywne nastroje rozlały się po całym świecie, zwiększając tym samym apetyt na ryzyko, co doprowadziło do zwyżek indeksów na większości rynków akcyjnych świata, jednak przeważająca część wzrostów podczas azjatyckiej, a potem europejskiej sesji odbyła się na otwarciu. Podczas dnia indeksy już nie rosły tak dynamicznie, co może świadczyć o głębszym zastanowieniu się inwestorów nad sensem komunikatu FED, co umożliwiło lekkie odreagowanie tych zawirowań w dalszej części tygodnia.


Rynek, będący pod wpływem złagodzonego tonu Fed w sprawie stóp procentowych nie reagował na inne dane makro również w drugiej części tygodnia. Bez echa, a konsekwencji bez trwałej reakcji rynku, przeszły opublikowane w czwartek i piątek dane makro z szerokiego rynku, a mianowicie: wysoka dynamika zamówień w przemyśle w Strefie Euro (12% wobec oczekiwanych 10,1%), spadek liczby nowych zasiłków dla bezrobotnych (316 tyś. Wobec oczekiwanych 324 tyś.), czy ujemna wartość wskaźników wyprzedzających (-0,5% wobec oczekiwanych -0,3% oraz 0,1% miesiąc wcześniej). Reakcji nie wywołały również pozytywne informacje o znacznym wzroście sprzedaży domów na rynku wtórnym w lutym, która z wynikiem 6,69 mln. przekroczyła oczekiwania (6,31 mln.) oraz poprawiła styczniowy wynik (6,44 mln.), do czego przyczynić się mógł spadek cen o ok. 1,3% w porównaniu z lutym 2006 r.


Złotówka w drugiej części tygodnia wciąż pozostawała pod wpływem wydarzeń z szerokiego rynku, co oznacza, że w ślad za rosnącym EURUSD, złotówka się umacniała, co lepiej było widoczne na wykresie pary dolar/złoty (spadek poniżej 2,89), niż w przypadku EURPLN, którego spadki hamowała umacniająca się wspólna waluta. Odreagowanie oraz korekcyjny spadek EURUSD, jakie miały miejsce w piątek pozwoliły dolarowi odrobić część strat również wobec złotówki, co skutkowało wzrostem kursu USDPLN powyżej 2,91.


Kończący się właśnie tydzień przyniósł kolejne informacje o charakterze fundamentalnym, które potwierdzają optymistyczne perspektywy polskiej gospodarki. Sprzedaż detaliczna rośnie w dwucyfrowym tempie (17,5%), podobnie jak produkcja przemysłowa (12,9%),a spadek bezrobocia, które obecnie wynosi 14,9% przekroczył oczekiwania rynku (15% z 15,1% miesiąc wcześniej). Jedynym zagrożeniem dla polskiej gospodarki wydaje się rosnąca inflacja, której sygnały w postaci wyższej od oczekiwań inflacji PPI (3,6% wobec oczekiwanych 3,2%) oraz rosnącej inflacji bazowej w styczniu (1,5%) i w lutym (1,6%), a co za tym idzie rosnące prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w najbliższym czasie.


Złotówka pozostała w tym tygodniu stabilna względem euro, a kurs EURPLN oscylował w okolicach 3,8650, natomiast umocniła się względem słabnącego dolara, co przełożyło się na spadek kursu USDPLN z okolic 2,9220 na zamknięciu w zeszły piątek, w okolice 2,9060 obecnie.


PDFDrukujEmail

Najnowsze komentarze

  • Nie ma jeszcze komentarzy.

Tagi

Gościmy

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 79 goÅ›ci