Logowanie
Wyraź się! Załóż swoje konto i rozpocznij publikowanie swoich analiz i komentarzy!



Home

Analiza weekendowa 12-03-2007

Dobiegający właśnie końca tydzień można zaliczyć do ciekawych, z jednej strony za sprawą dość istotnych danych makro, które ujrzały światło dzienne, a z drugiej dzięki dużej zmienności kursów. Co więcej w tym tygodniu mieliśmy wreszcie do czynienia z odreagowaniem na rynkach akcyjnych, który to czynnik stał się ostatnio istotny dla zachowania się kursów walutowych.


EURUSD rozpoczął ten tydzień od kontynuacji rozpoczętej w ubiegłym tygodniu spadkowej korekty. Otwarcie tygodnia na wykresie tej pary znajduje się w okolicy 1,3210, który to poziom był dopiero początkiem spadków. Korekta, o której mowa jeszcze w poniedziałek popołudniu sięgnęła poziomu 1,3070. Z tak znaczne umocnienie się dolara względem wspólnej waluty odpowiedzialne były zarówno czynniki fundamentalne (konieczna korekta wzrostów z okolic 1,2912 do 1,3260) jak i czynniki fundamentalne. Jeśli chodzi o te drugie, to głównym źródłem umocnienia dolara był kapitał napływający do USA z rynków wschodzących, gdzie inwestorzy redukowali swoje pozycje w ryzykownych aktywach. Niepokoje jakie wstrząsnęły rynkami finansowymi w ubiegłym tygodniu wzmocniły awersje do ryzyka, a co za tym idzie odwrót inwestorów w stronę bezpiecznych aktywów notowanych na rynkach rozwiniętych, zwłaszcza amerykańskich papierów skarbowych, co musiało wywołać aprecjację dolara.


We wtorek nastąpiło uspokojenie na rynkach akcyjnych, dzięki czemu możliwe było odreagowanie spadków indeksów. Poprawa nastrojów na rynkach akcyjnych pozwoliło zaczerpnąć tchu walutom krajów wschodzących, jednak w ich umocnieniu przeszkadzał brak istotnych publikacji w pierwszej części tygodnia, oraz ich nagromadzenie w czwartek i w piątek. W efekcie, gdy zniknęła presja ze strony spadających cen akcji na świecie, bardziej gwałtowne ruchy kursów zanikły, i rozpoczęło się nerwowe wyczekiwanie na mające się pojawić dane makro. W tym czasie, tzn. we wtorek i w środę, EURUSD wolno lecz systematycznie rósł i w środę wieczorem osiągnął poziom 1,3170.


Wreszcie nadszedł czwartek, który wraz z decyzją EBC w sprawie stóp procentowych oraz towarzyszącym jej komentarzem musiał przynieść ożywienie handlu. Zgodnie z oczekiwaniami rynku EBC podniósł o 25 pkt. baz. stopy procentowe. Taka decyzja była już uwzględniona w aktualnym kursie EURUSD, więc rynek na nią nie zareagował. Zaczęło się jednak nerwowe oczekiwanie na konferencję prasową, na której prezes EBC Jean Claud Bernanke miał przedstawić swój komentarz do tej decyzji. Inwestorzy uważnie słuchali jego słów , ponieważ chcieli na tej podstawie odczytać jakie będą przyszłe kroki w polityce pieniężnej.


W zasadzie Trichet nie powiedział nic nowego w tym komentarzu, jednak przez brak zapewnienia o czujności EBC przy monitorowaniu inflacji, komunikat ten został odebrany jako niewystarczająco jastrzębi, a co za tym idzie przyniósł kolejną falę spadków eurodolara (z okolic 1,3160 do poziomu 1,3115).W tamtych okolicach kurs ten znalazł wsparcie dzięki czemu do końca dnia wzrastał, a dziś(tzn. w piątek) rano znajdował się w okolicach 1,3150. To jednak nie był koniec, gdyż na 14:30 zaplanowane były istotne publikacje, a mianowicie saldo bilansu handlowego oraz zatrudnienie w sektorze pozarolniczym.


Jeśli chodzi o zatrudnienie w sektorze pozarolniczym to jest to chyba najważniejsza z publikacji z amerykańskiego rynku pracy, która często jest powodem znacznych wahań kursu EURUSD. Publikowane w tym tygodniu dane dotyczące sytuacji na rynku pracy (zatrudnienie krajowe ADP oraz liczba nowych zasiłków dla bezrobotnych) zawiodły oczekiwania inwestorów, co spowodowało, że duża część uczestników rynków również dziś oczekiwała słabych danych. Rynek oczekiwał, że w lutym zostało stworzone 100 tyś. miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, rzeczywiste dane wyniosły 97 tyś. Mogłoby się wydawać, że będzie to zawód, który  osłabi dolara. Tak się jednak nie stało z dwóch powodów. Po pierwsze różnica pomiędzy rzeczywistą a oczekiwaną wartością prawdopodobnie była niższa niż oczekiwał rynek, a po drugie obraz rynku pracy poprawiła rewizja styczniowych danych i podniesienie wartości tego wskaźnika z 11 tyś. do 226 tyś.(!).


Pozytywna dla dolara okazała się również informacja o większym od oczekiwanego spadku deficytu w bilansie handlowym. Po zaskakującym wzroście nierównowagi w styczniu do poziomu - 61,18 mld. USD (oczekiwano -595 mld. USD) prognoza rynkowa mówiła o spadku deficytu w lutym do poziomu 59,7 mld. USD. Rzeczywiste dane znów zaskoczyły rynek, tym razem pozytywnie, gdyż deficyt handlowy USA spadł w lutym do ok. 59,12 mld. USD.


Reakcja eurodolara na piątkowe informacje była błyskawiczna, a zasięg spadku kursu wyniósł ok. 0,7 dolara, co sprowadziło EURUSD w okolice 1,3085.


Złoty w tym tygodniu jak zwykle podlegał wahaniom wynikającym z sytuacji na rynku międzynarodowym, co oznacza, że po poniedziałkowym osłabieniu w wyniku przeceny na światowych rynkach akcyjnych, po ustąpieniu presji z tego źródła przez resztę tygodnia odrabiał straty. W efekcie w ciągu tego tygodnia EURPLN spadł z okolic 2,9250 w rejony 3,8650. Podobnie rzecz się miała w przypadku USDPLN, który spadł w tym tygodniu z okolic 2,9950 notowanych w poniedziałek, do poziomu 2,9450 w piątek wieczorem.


Krzysztof GÄ…ska

FMC Management

www.fmcm.pl


PDFDrukujEmail

Najnowsze komentarze

  • Nie ma jeszcze komentarzy.

Tagi

Gościmy

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 89 goÅ›ci