Logowanie
Wyraź się! Załóż swoje konto i rozpocznij publikowanie swoich analiz i komentarzy!



Home

Analiza weekendowa 26-01-2007

Do najważniejszych wydarzeń mijającego tygodnia zaliczyłbym pokonanie we wtorek przez EURUSD poziomu 1,30 i wzrost w okolice 1,3050, co może sugerować zrealizowanie się wzrostowej korekty, a przez to otwarcie się szansy na spadek tego kursu poniżej 1,29. Na rynku krajowym należy zwrócić uwagę na czwartkowe osłabienie złotego i wynikające z niego przebicie poziomów oporu na parach USDPLN i EURPLN, co z kolei otwiera drogę do dalszych wzrostów. To tyle jeśli chodzi o podejście techniczne, natomiast z danych makro opublikowanych w tym tygodniu za najważniejsze uznałbym nieco słabsze od oczekiwanych wyniki Indeksu IFO dla gospodarki Niemiec, oraz gorsze od prognoz wyniki z amerykańskiego rynku pracy i wtórnego rynku nieruchomości.


Przebieg zdarzeń w tym tygodniu był w zasadzie niezależny od danych makroekonomicznych, ponieważ były one w większości ignorowane przez inwestorów. Żadna z publikacji nie wywarła trwałego wpływu na rynek, a chwilowe reakcje rynku były ograniczone.


Początek tygodnia przyniósł uspokojenie nastrojów i handel w ramach wąskiego pasma wahań. Wtorek natomiast miał już całkowicie inny przebieg. Zaplanowane na ten dzień publikacje, choć nie wywarły większego wpływu na rynek skłoniły inwestorów do większej aktywności i do podejmowania bardziej zdecydowanych kroków. Dzięki temu kurs EURUSD z lokalnych minimów w okolicy 1,2930 wzrósł w pobliże ważnego oporu na poziomie 1,3050, realizując tym samym zakres wzrostowej korekty. Na tym poziomie uaktywnił się jednak silny popyt na dolary, który zdominował handel na tej parze. W efekcie kurs EURUSD stopniowo spadał przez resztę tygodnia, by w piątek, w obliczu zapowiadanych publikacji podjąć próbę przełamania wsparcia w okolicach 1,29.


O ile w środę, w związku z brakiem jakichkolwiek informacji nie działo się nic ciekawego, o tyle warto zatrzymać się na chwilę przy czwartku. Po pierwsze, w tym dniu poznaliśmy najistotniejsze w tym tygodniu dane makro, a po drugie, to w czwartkowe popołudnie doszło do wyprzedaży walut regionu, która pociągnęła za sobą również złotówkę, co doprowadziło do pokonania ważnych, z punktu widzenia analizy technicznej, poziomów oporu na wykresach EURPLN i USDPLN.


Piątkowa sesja zapowiadała się interesująco ze względu na możliwość pokonania przez EURUSD wsparcia znajdującego się w przedziale 1,2860-1,29. Dolarowi maiły pomóc w tym zaplanowane na ten dzień dane makro. Obie piątkowe publikacje, dotyczące dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku oraz sytuacji na pierwotnym rynku nieruchomości, pomimo iż lepsze od oczekiwań, nie wywarły jednak większego wrażenia na inwestorach. Co prawda podażowej stronie na parze EURUSD nie udało się pokonać bariery popytu, zlokalizowanej poniżej poziomu 1,29, jednakże reakcja zwolenników euro nie była już tak przekonująca, jak w zeszłym tygodniu, kiedy to próby sforsowania tego poziomu wsparcia spotykały się ze zdecydowanym kontratakiem popytu na wspólną walutę, który szybko windował kurs EURUSD przynajmniej w okolice 1,2970.


Rzućmy teraz okiem na informacje, które dotarły w tym tygodniu na rynek. Jeśli chodzi o obraz polskiej gospodarki, to w świetle ubiegłotygodniowych danych makroekonomicznych prezentuje się on całkiem przyzwoicie. Sprzedaż detaliczna wzrosła w grudniu o 13,3% w skali roku, co co prawda było wynikiem niższym od oczekiwań rynkowych, jednak dynamika sprzedaży wciąż pozostaje na przyzwoitym poziomie. Zanotowany w grudniu wzrost bezrobocia o 0,1 pkt. proc. r/r w porównaniu z listopadem był zgodny z oczekiwaniami. Poniedziałkowe dane na temat inflacji netto, potwierdziły, że wzrost cen jest wciąż pod kontrolą. Ten sielankowy obraz polskiej gospodarki burzą trochę informacje na temat wyższego od oczekiwań tempa wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, które wskazują na możliwość wzrostu presji inflacyjnej. Pozytywnymi informacjami, które poznaliśmy w tym tygodniu jest także deficyt budżetowy w ubiegłym roku na  poziomie ok. 25 mld złotych oraz uchwalenie przez sejm ustawy budżetowej na rok 2007.


Informacje, które w mijającym tygodniu docierały z Eurolandu i z amerykańskiej gospodarki miały niejednoznaczną wymowę. W Strefie Euro z jednej strony dynamika zamówień w przemyśle przekroczyła oczekiwania, a z drugiej strony nastroje niemieckich przedsiębiorców, mierzone indeksem IFO były gorsze od oczekiwań. W USA lepsze od oczekiwań okazały się dynamika zamówień na dobra trwałego użytku, wskaźniki wyprzedzające oraz sprzedaż domów na rynku pierwotnym, ale słabsze informacje docierały z wtórnego rynku nieruchomości oraz z rynku pracy. Sytuacja gospodarcza obu gospodarek, nawet pomimo kilku gorszych publikacji wciąż pozostaje dobra, a ewentualnych oznak słabości należy szukać wśród następnych publikacji.


W nadchodzącym tygodniu poznamy o wiele więcej danych niż w dobiegającym końca. Tydzień rozpoczniemy od danych z Polski odnośnie tempa wzrostu gospodarczego w IV kwartale oraz w całym 2006 r., a we wtorek poznamy wartość wskaźnika zaufania konsumentów publikowanego przez Conference Bard. Prawdziwy urodzaj informacji zaplanowany jest na środę, kiedy to poznamy dane na temat bezrobocia w Niemczech i w Strefie Euro, oraz wskaźnik koniunktury w przemyśle w Eurolandzie. Ze Stanów dotrą natomiast wstępne dane na temat tempa wzrostu gospodarczego w IV kwartale, informacje o poziomie wydatków budowlanych i o wielkości zatrudnienia ADP. Poznamy wtedy również wartość indeksu Chicago PMI oraz na dokładkę decyzję Fedu w sprawie stóp procentowych. Także w środę RPP ogłosi swoja decyzję w sprawie ceny pieniądza w Polsce.


W czwartek również czeka nas dzień bogaty w publikacje. Z samego rana, o 10:00 poznamy wskaźnik PMI dla Strefy Euro a o 14:00 ten sam wskaźnik tylko, że dla Polski. Popołudniu natomiast otrzymamy informacje z USA, gdzie opublikowane zostaną następujące dane: wielkość dochodów osobistych i wydatków konsumpcyjnych, liczbę nowych zasiłków dla bezrobotnych, a na dokładkę indeks ISM. Na piątek pozostają dane z gospodarki amerykańskiej. Poznamy wtedy zatrudnienie w sektorze pozarolniczym, dynamikę zamówień w przemyśle oraz ostateczną wartość indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.


Krzysztof GÄ…ska

FMC Management

www.fmcm.pl


PDFDrukujEmail

Najnowsze komentarze

  • Nie ma jeszcze komentarzy.

Tagi

Gościmy

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 94 goÅ›ci