Logowanie
Wyraź się! Załóż swoje konto i rozpocznij publikowanie swoich analiz i komentarzy!



Home

Raport poranny Forex 19-07-2007

Za nami najważniejszy z fundamentalnego punktu widzenia dzień tygodnia, jednak nadzieje na to, że ważne publikacje oraz wystąpienie Bena Bernanke przed Kongresem będzie impulsem do gwałtowniejszych ruchów kursu EURUSD okazały się płonne, gdyż zarówno dane makro, jak i słowa Bernanke w zasadzie nie wniosły nic nowego do obrazu sytuacji w USA. Dane pokazały tylko, że FED w dalszym ciągu musi liczyć się z inflacją oraz że kryzys na rynku nieruchomości trwa w najlepsze, dlatego o obliczu dnia na rynku EURUSD zadecydowało sprawozdanie na temat polityki monetarnej w I półroczu. Fakt, że Bernanke w zasadzie kolejny raz zaprezentował swoją ocenę bieżącej oraz wizję przyszłej sytuacji gospodarczej w USA, czyli powrót wzrostu gospodarczego do umiarkowanego tempa (2,25%-2,5% w 2007r oraz 2,5%-3% w 2008r) oraz stopniowe stabilizowanie się inflacji bazowej na niższych niż obecne poziomach.


Suma sumarum wczorajsze dane miały generalnie neutralny wydźwięk, gdyż wszelkie informacje, jakie otrzymał rynek były znane inwestorom już wcześniej, dlatego reakcja na nie była ograniczona. Największe emocje wśród inwestorów wzbudziły słowa Bernanke na temat rynku nieruchomości, gdyż potwierdził on, że kłopoty na tym rynku trwają dłużej niż tego oczekiwał, a do tego ostrzegł, że przed nadejściem poprawy sytuacja może uleć dalszemu pogorszeniu. Te słowa zostały wykorzystane jako pretekst do zakupów eurodolara, co podniosło jego kurs w okolice 1,3815, jednak brak wyraźnie gołębich tonów, a wręcz podkreślanie dużego prawdopodobieństwa ryzyka wzrostu presji inflacyjnej trochę schłodziły zapędy inwestorów, co pozwoliło eurodolarowi powrócić w okolice 1,38.


Ogólnie rzecz biorąc, wydźwięk wczorajszych informacji fundamentalnych nie sprzyja dolarowi, choć z drugiej strony nie stał się również dla niego ciężarem, gdyż obraz gospodarki USA jaki się z tych informacji wyłania nie jest wcale taki negatywny. Co prawda w świetle wczorajszych wydarzeń nie ma co liczyć na wzrost stóp w USA w tym roku, natomiast realne jest ożywienie gospodarcze. W obecnej sytuacji taki komunikat przesłany rynkowi jest potwierdzeniem panującej tendencji, a więc zapowiada dalsze osłabienie dolara w perspektywie długoterminowej. Z kolei brak silnych wzrostów pomimo ustąpienia niepewności związanej z wynikami makro i słowami Bena Bernanke zwiększa szanse na wystąpienie w najbliższym czasie spadkowej korekty, która będzie dobrą okazją do otwarcia długich pozycji.


Obecna sytuacja na rynku eurodolara oraz perspektywy dalszego osłabienia amerykańskiej waluty rysują również kolorową przyszłość przed złotówką. Sprzyjający układ warunków na rynkach międzynarodowych potwierdza trend aprecjacji krajowej waluty, co oznacza, że w dalszym ciągu realne są spadki kursów par złotowych. Oczywiście siła złotego zależeć będzie od wydarzeń międzynarodowych jednak do czasu wzrostu presji inflacyjnej w USA, bądź odbicia się tamtejszego rynku nieruchomości, które pozwoliłyby dolarowi odzyskać grunt pod nogami, nie ma co liczyć na poważne osłabienie krajowej waluty. Innym czynnikiem ryzyka, który może przeszkodzić złotówce w dalszym umacnianiu jest wzrost awersji do ryzyka wśród inwestorów międzynarodowych, której przyczyną mogą stać się obawy o stan gospodarki w USA, o wzrost stóp procentowych w Japonii bądź gwałtowna korekta na światowych giełdach.


Końcówka tygodnia jest niezbyt interesująca biorąc pod uwagę nadchodzące publikacje. W dniu dzisiejszym poznamy co prawda kilka danych makro, jednak ich znaczenie dla rynku jest na tyle niewielkie, że trudno oczekiwać po nich jakiegoś przełomu. Początek dnia zapowiada się spokojnie, a rynek powinien zachowywać się stabilnie. Pierwsze impulsy dl inwestorów pojawią się o godzinie 14:00, kiedy poznamy dane z polski na temat inflacji PPI oraz dynamiki przemysłowej, co oznacza, że zainteresują one jedynie krajowych inwestorów i nie wywołają większych zawirowań na rynku par złotowych. Niemniej jednak, wartości wyższe niż 1,9% dla inflacji cen producentów oraz 8,2% dla dynamiki produkcji powinny, przynajmniej w teorii, umocnić złotówkę.


Zachowanie złotego w dniu dzisiejszym będzie w większym stopniu zależne od dzisiejszych wyników publikacji pochodzących z USA. O godzinie 14:30 poznamy liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, w przypadku której wartości niższe niż oczekiwane 311 tys. będą działać na rzecz USD, a co za tym idzie osłabią złotówkę. Następnie o godzinie 16:00 poznamy wartość wskaźników wyprzedzających (oczekiwane 0%), a o 18:00 wskaźnik koniunktury w rejonie Filadelfii (oczekiwane 13,3), które mają większe znaczenie dla inwestorów. Wyniki wyższe od oczekiwanych powinny pomóc dolarowi, jednak w przypadku wszystkich dzisiejszych publikacji reakcje eurodolara będą raczej ograniczone. Na koniec dnia (20:00) poznamy sprawozdanie z ostatniego posiedzenia FED w sprawie stóp procentowych, które może wywołać największe ruchy kursu EURUSD.


Krzysztof GÄ…ska

FMC Management

www.fmcm.pl


PDFDrukujEmail

Najnowsze komentarze

  • Nie ma jeszcze komentarzy.

Tagi

Gościmy

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 100 goÅ›ci