Raport poranny Forex 16-07-2007
Ubiegły tydzień przyniósł dalsze osłabienie, tym razem dość gwałtowne, dolara względem głównych walut. Eurodolar przekroczył 1,38 i znalazł się na poziomie najwyższym historii natomiast GBPUSD pokonał 2,01 i tym samym znalazł się najwyżej od ponad 26 lat. Dolar tracił w ubiegłym tygodniu zarówno ze względu na sygnały techniczne, jak również wpływ na to miały czynniki fundamentalne, a zwłaszcza wzrost obaw o to, że kryzys z jakim mamy do czynienia na rynku tzw. kredytów hipotecznych „subprime”, rozleje się na inne gałęzie gospodarki USA. Jeśli chodzi o rynek krajowy to złotówka podążając za rosnącym eurodolarem umacnia się, dzięki czemu EURPLN spadł w okolice 3,74, natomiast USDPLN znalazł się poniżej 2,72.
Wydaje się, że początek nowego tygodnia może w końcu przynieść odreagowanie na rynku eurodolara, które pociągnie za sobą również wzrosty kursów złotowych par walutowych. Za spadkami eurodolara przemawiają czynniki techniczne, m.in. skala wzrostów w trakcie ostatniego miesiąca, sygnalizowane przez wskaźniki techniczne wykupienie rynku, a także zachowanie się tego kursu w piątek po opublikowaniu słabego czerwcowego wyniku sprzedaży detalicznej w USA, kiedy eurodolar w pierwszej chwili wzrósł w okolice 1,3810 po czym nastąpiła kontrofensywa popytu na amerykańską walutę, która z kolei sprowadziła EURUSD ponownie w okolice 1,3770-1,3790. Takie zachowanie może sugerować wyczerpywanie się impetu z jakim eurodolar rósł w ostatnim czasie, a co za tym idzie korekcyjne zejście w dół tego kursu może być konieczne przed dalszymi wzrostami.
Na przebieg handlu na rynku eurodolara będzie miał też wpływ kalendarz wydarzeń zaplanowanych na ten tydzień. W związku z tym, że najważniejszą informację tygodnia, a mianowicie inflację CPI w USA poznamy w środę, inwestorzy, w obawie przed wzrostem inflacji, mogą zdecydować się na realizację zysków w pierwszej części tygodnia, co powinno być czynnikiem umacniającym amerykańską walutę. Większe prawdopodobieństwo bardziej znaczących ruchów kursów wiązałbym raczej z wtorkiem, gdyż w porównaniu z dzisiejszym dniem właśnie wtedy poznamy ważniejsze informacje z USA. Wróćmy jednak do początku, a więc do tego co nas czeka dzisiaj.
Na dzień dzisiejszy zaplanowano dwie publikacje istotnych danych makro, które mogą w niewielkim stopniu poruszyć rynkiem eurodolara. Przed południem, o godzinie 11:00 poznamy poziom czerwcowej inflacji HICP w Strefie Euro, w której przypadku oczekiwania rynkowe kształtują się na poziomie 1,9% r/r, co oznacza, ze inwestorzy kolejny raz nie spodziewają się zmiany jej tempa. Wyższa wartość inflacji będzie zaskoczeniem, które powinno pozytywnie wpłynąć na wycenę wspólnej waluty poprzez rynek międzybankowy.
Oprócz danych ze Strefy Euro poznamy dziś również informacje z USA na temat koniunktury w przemyśle w rejonie NY. O godzinie 14:30 zostanie opublikowany przez FED wskaźnik, który odzwierciedla ocenę bieżącej koniunktury w przemyśle oraz perspektyw jej rozwoju w najbliższym czasie w okręgu NY, którego rynek oczekuje na poziomie 18, co oznacza spadek z zaskakująco wysokiego poziomu, jaki zanotował on w ubiegłym miesiącu, a więc z 25,75. Większy spadek jego wartości niż tego oczekuje rynek będzie dla dolara ciosem, który pomoże we wzrostach kurs EURUSD, jednak wpływ tej informacji powinien być nieznaczny.
Z informacji lokalnych, a więc pochodzących z Polski najważniejszymi, będą sygnały docierające z koalicji rządowej, gdyż dziś Samoobrona, ma kolejny raz decydować o losach koalicji, a dokładnie o tym czy po ostatnim kryzysie pozostać w jej ramach. Jak jednak udowodniły ostatnie dwa tygodnie, rynek jest uodporniony na wydarzenia polityczne, a więc nie powinniśmy się spodziewać jakichś gwałtownych wahań kursów po ogłoszeniu przez Samoobronę swej decyzji. Złotówka powinna w dalszym ciągu poruszać się w rytm wydarzeń międzynarodowych, a więc decydującym czynnikiem dalej pozostanie zachowanie się rynku EURUSD.
Krzysztof Gąska
FMC Management
www.fmcm.pl


