|
sie 19
2011
|
Komentarz 19.08.2011Dodany przez: Magdalena Mac w Tygodniowe Komentarze Walutowe w Sie 19, 2011 |
Niestety końcówka tygodnia przebiega dość nerwowo na rynku. Wczoraj taki pesymizm utrzymywał się na rynku akcji, główne giełdy zamknęły się na czerwono, w tym polski indeks największych spółek zamknął się z ponad 5% spadkiem (największym od dwóch lat). Inwestorzy nadal nie mają klarownych kierunków zmian. Wciąż napływają niepokojące dane makroekonomiczne z zza oceanu czy Europy, mówiące o niestabilnej sytuacji gospodarek, wzroście inflacji i nastrojach.
Opublikowany wczoraj indeks Philadelphia Fed, którego spadek do bardzo niskiego poziomu -30,7 pkt. potwierdził aktualny stan, z impetem wpłynął na rynek. Indeks jest odbiciem tego, co myślą przedsiębiorcy i managerowie, którzy przecież zatrudniają pracowników, realizują produkcję, sprzedaż, kierują spółkami, ich obawy i nastroje mają wpływ na rynek.
Z istotnych danych, jakie poznaliśmy wczoraj niższa niż oczekiwano była również sprzedaż istniejących nieruchomości w USA spadła do 4.67m ( poprzednio 4.84 m).
W dniu dzisiejszym nie ma publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych.
Na rynku walutowym EUR/USD na razie poniżej 1.4450, oscyluje w okolicy 1.4290/4340. Wybicie powyżej 1.4350 będzie sygnałem wzrostu w okolice 1.4470/4500.
Wczoraj PLN tracił na wartości, w stosunku do EUR kurs osiągnął poziom bliski 4.22 dziś rano powracając w okolice 4.1840 i niżej. Podobnie rzecz miała się z dolarem, wczorajszy opór 2.90 został naruszony i na koniec sesji trzeba było za jednego dolara zapłacić nawet 2.9490, dziś kurs USD/PLN powrócił do poziomu 2.9200.



